Dziady Mickiewicza, romantyzm i powieść fantasy

3 września, 2017 20:18 Zostaw komentarz

Wydaje mi się, że Dziady II i Dziady III powinny być omawiane w odniesieniu do czasów, w jakich powstały i nie mam na myśli teraz konkretnych wydarzeń z początku lat dwudziestych XIX wieku, represji skierowanych przeciwko intelektualnym i kulturalnym elitom polskim na Wileńszczyźnie. Dziady, podobnie jak cały romantyzm, należałoby zestawić także z popularnością literatury fantasy w drugiej połowie XX wieku i na początku XXI.

Sądzę, że przyczyny rozkwitu romantyzmu i popularności Tolkiena, Sapkowskiego, Ursuli Le Guin, Trudi Canavan są podobne. Umownie za datę wynalezienia maszyny parowej uznaje się rok 1769, ale proces budowy i udoskonalania urządzenia trwał jeszcze kilka lat. Początek XIX stulecia przyniósł narodziny parowozu i kolei. Rewolucja przemysłowa nabierała rozpędu. To chyba nie przypadek, że romantyczne idee, literackie konwencje kiełkowały w krajach, w których kopalnie i fabryki powstawały najszybciej, finansiści działali najprężniej, handlowcy rozpinali sieci powiązań na Europę, kolonie i zupełnie nowe obszary.

George Byron, Walter Scott, Horacy Walpole, Percy Shelley, Mary Shelley byli Anglikami, James Macpherson Szkotem. Drugim prężnym ośrodkiem kultury romantyzmu były Niemcy z takimi wielkimi postaciami jak Johann Wolfgang Goethe, Caspar David Friedrich, Johann Schiller, Friedrich Hölderlin.

Człowiek, a napisano na ten temat całe tomy, nie jest jedynie istotą racjonalną, jak chciałoby na pewno kilku filozofów oświecenia. Daje do myślenia fakt, że wielu pracowników korporacji po latach intensywnej, zawodowej działalności, obliczonej na zysk własny i firmy, porzuca więzy i wyjeżdża do Azji, na polską wieś, żeby odreagować, wsłuchać się w siebie, zbliżyć do natury, odkryć inną stronę człowieczeństwa.

Oczywiście, to spojrzenie na literaturę chyba będzie zbyt trudne dla uczniów szkoły podstawowej czy gimnazjum. Licealiści są na tyle dojrzali, że przy odrobinie zainteresowania z ich strony pojmą.

Romantyzm był swego rodzaju reakcją na rewolucję przemysłową, dyktat rozumu, nacisk twardych reguł kapitalizmu, pieniądza, ekspansji zasad nowej gospodarki. Epoka ta w sztukach plastycznych i literaturze przyniosła znamienne opozycje:

natura – cywilizacja

pierwotne – przetworzone

jednostka – społeczeństwo

życie duchowe, wewnętrzne – oczekiwania świata wobec jednostki

wieś – miasto

wiedza intuicyjna – wiedza akademicka

wiara – rozum

naturalnie, to co po lewej opatrzone jest znakiem +, to co po prawej –

Przyjrzyjmy się współczesności: szalone tempo życia, informacje zewsząd w każdej chwili, presja, a w polskiej szkole do 20% uczniów w stanie depresji lub zagrożenia nią. Czy w czasach, gdy odprawiano dziady była depresja? Prawdę mówiąc, nie wiemy, ale prawdopodobnie ludzie bardziej bali się duchów niż depresji. Mówię teraz nie o epoce romantyzmu, ale o czasach gdy powszechnie w obecność duchów wierzono. Przecież tylko w takim okresie obrzędy dziadów i im podobne miały sens. Mickiewicz jest już tylko archeologiem, on „odkopuje” ten obrzęd spod warstw kultury zachodnioeuropejskiej, chrześcijańsko-grecko-rzymskiej, sięga do źródeł zapomnianych, ale nie do końca utraconych.

Wiara w duchy była tylko częścią zupełnie innego patrzenia na świat. Granica między sferą przebywania zmarłych i żywych istniała, ale nie była nieprzekraczalna. Może takie przekonania zapewniały większą równowagę wewnętrzną, jak to dziś byśmy powiedzieli: psychiczną? Trudno powiedzieć, ale kultura romantyzmu daje wyraz poszukiwaniom czegoś innego poza rzeczywistością materii, nauki, techniki.

Romantycy chętnie sięgali do średniowiecza, z którego motywów utkana jest przecież dwudziestowieczna i współczesna powieść fantasy. To nie przypadek. Myślę, że popularność utworów, których bohaterami są magowie, czarodzieje, rycerze, mistrzowie jedi, smoki, elfy, krasnoludy ma podobne źródło co romantyzm. To odzywa się nasza nieracjonalna część natury i dopomina o przeżycie tajemnicy, doświadczenie spotkania ze światem duchów, zmarłych, osób żyjących w innych sferach. Człowiek to istota racjonalna i nieracjonalna jednocześnie, złożona, skomplikowana.

Pisząc o korzeniach romantyzmu celowo skoncentrowałem się na intensywnym rozwoju przedsiębiorstw, inżynierii finansowej, przemysłu. To jednak nie wszystko. Europa i jej córka, Ameryka, stały pod koniec XVIII stulecia wobec nowych, dynamicznych przemian, które można nazwać amerykańską rewolucją i które nazywa się Wielką Rewolucją Francuską. Burzono stare struktury polityczne, w wielu krajach ludzie dopominali się o wolność.

Romantyzm był reakcją na te procesy, zwłaszcza na wydarzenia we Francji i wojny napoleońskie stanowiące ich kontynuację i przenoszące ich skutki na cały kontynent. W literaturze omawianego tu okresu znalazły wyraz hasła Wielkie Rewolucji Francuskiej: wolność, równość, braterstwo. Szczególnie mocno zaznaczyły się aspiracje do wolności, tak jednostek, jak i całych narodów.

Czy znajdziemy ślady owych procesów w Dziadach części II? Z trudem, nie od razu, ale TAK. Dziady są obrzędem ludowym. To artyści epoki romantyzmu, ale też badacze tacy jak Oskar Kolberg dostrzegli, że istnieje w ogóle coś takiego jak kultura ludowa. Wcześniej był to oksymoron. Kulturę rozumiano jako coś przeciwnego do tego, co dzieje się w chłopskiej chacie. Człowiek kultury uczęszczał do szkół, bywał w galeriach i salach koncertowych, czytał, uczył się, kształcił. Mieszkaniec wsi nie potrafił nawet czytać. Skąd miałaby się wziąć w jego życiu kultura, czyli to, co przychodziło z Rzymu, Grecji, Paryża, Wersalu i Londynu? A jednak. Zauważono i literaturę ludową, i obrzędy jako formy pre – teatralne, i muzykę, i stroje, architekturę. Jak się to ma do idei politycznych epoki? Zasada równości pomaga otworzyć oczy. Jeśli chłopi warci są otoczenia opieką prawną przez państwo na mocy Konstytucji 3 maja, jeśli we Francji otrzymują prawo głosu, a zgodnie z zapisami konstytucji Księstwa Warszawskiego wolność osobistą, to nawet najwięksi konserwatyści zaczynają dostrzegać w nich ludzi. Artystów zazwyczaj cechuje większa wrażliwość, więc zobaczyli bogactwo kultury ludu już wcześniej.

Dziś, należy to dodać, duchowość społeczeństw Zachodu uformowana została przez New Age, czerpie z wielu tradycji duchowych i religijnych całego świata, jest eklektyczna. Czy może w tym także epoka romantyzmu i nasz poeta, Mickiewicz wyprzedzili wiek XX? Wszak obrzęd Dziadów ukazany w części II jest pogańsko-chrześcijański, eklektyczny właśnie.

Mam nadzieję, że ten wpis pomoże lepiej i głębiej zrozumieć powszechnie omawiany w polskich szkołach utwór. Będzie to dla mnie powód do wielkiej radości.

Kategoria:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *