Teneryfa – garść informacji i fotek z wakacji… słów kilka o przyrodzie i ludziach

26 sierpnia, 2020 10:35 Zostaw komentarz

 NAJWYŻSZY SZCZYT HISZPANII, WULKAN TEIDE, 3718 m n.p. m. widziany z samego serca Purto de la Cruz 

Teneryfa przynależy do archipelagu Wysp Kanaryjskich. Powstała dzięki erupcjom wulkanów, a jej pierwsi mieszkańcy byli Berberami, a zatem prawdopodobnie przybyli z Afryki. W czasach nowożytnych została podbita przez konkwistadorów i przyłączona do Hiszpanii. Kilka słów w tym wpisie poświęcę napotkanym osobom, ponieważ sądzę, że właśnie w tych czasach należy wspierać zwykłych ludzi i ich drobny biznes oraz miejsca pracy. Zapraszam do lektury, zdjęcia można łatwo powiększyć, klikając w nie po wyświetleniu całego artykułu. 

Znalazłem się tu dzięki nieoczekiwanemu spadkowi cen. Najliczniej wśród turystów europejskich przybywający na wyspę Brytyjczycy z powodu decyzji swoich władz zrezygnowali w tym roku z wypoczynku. 

W Puerto de la Cruz, pierwszym kurorcie i najdawniejszym ośrodku turystyki Teneryfy było zacisznie i spokojnie jak na wsi, choć wielkość hoteli i kompleksów apartamentowców wskazuje, że w sezonie musi być gwarnie i hałaśliwie. Widoki na ocean, góry, z najwyższym szczytem Hiszpanii włącznie, zapierają dech w piersiach.

 PALMY KANARYJSKIE 

Dużo uroku ma starówka. 

 ZNAKOMITE ŚWIATŁO STWARZA OKAZJE DO INTERESUJĄCYCH UJĘĆ – balkony są charakterystycznym elementem stylu kolonialnego

Bogate życie biologiczne oceanu sprawia, że jest na co popatrzeć podczas nurkowania, a paralotniarze mają wspaniałe warunki do latania. 

Mały problem zdrowotny sprawił, że musiałem ograniczyć spotkania z podwodnym światem i trochę więcej przyglądałem się ludziom, tubylcom, choć… no właśnie… nie brakowało wśród nich osób przybyłych niedawno, na nieco dłużej niż zwykły urlop. Opowiem Wam o nich trochę.  

Oto przy ulicy  Av. Familia de Betancourt y Molina znajduje się bar Beatle Rock, szczególnie atrakcyjny dla kibiców piłki nożnej, prowadzony przez jegomościa o fizjonomii Charlesa de Gaulle’a.

Naprzeciwko kelnerzy, może współwłaściciele zapraszają do hinduskiej restauracji, w której pewnego popołudnia jedynymi klientami byłem ja i pewna pani z Polski z córeczką. Zresztą “Francuz” prawdopodobnie, tak obstawiam, puści z torbami przedsiębiorcę z Indii, ponieważ bije go cenami, co wydaje się nie do uwierzenia, ale jest faktem. Zjadłem u niego najtańszy, nie najgorszy wcale lunch.

Nieopodal hotelu znalazłem cukiernię, w której pracuje pani Sylwia, z kraju nad Wisłą, nasza rodaczka żyjąca na Teneryfie z rodziną od 10 lat. Można zajrzeć do niej na pogawędkę albo skorzystać z biura sprzedaży nieruchomości, w którym także jest zatrudniona. Wpadnijcie na kawę, lody i ciastka do El Aderno przy Av. Marqués de Villanueva del Prado.

Vis a vis kawiarnię prowadzi Włoch, Kiko albo Kiki, nie zapamiętałem dobrze, przepraszam.  Ten jegomość w ogóle sprawia wrażenie, jakby interes prowadził jedynie po to, by nagadać się z klientami. O realizacji zamówienia zdarza mu się zapomnieć, co sam wyznał mi zatopiony w konwersacyjnym żywiole. W Hiszpanii, a na pewno na Teneryfie próba przerwania kelnerowi długiej prywatnej pogawędki z gościem w celu na przykład uiszczenia należności traktowana jest jako poważna niegrzeczność i raczej skazana na niepowodzenie.  

Trzeba cierpliwie czekać, aż się “lokalsi” nagadają. Przy tej samej ulicy zwrócił moją uwagę lokal, który, jak później przeczytałem, przez Tripadvisor rekomendowany jest jako bar z bardzo dobrą kuchnią.

To Casa Pepe przy Av. Marqués de Villanueva del Prado 26. Faktycznie, podano mi tam zupę kanaryjską, znakomicie przyrządzoną mątwę. Dania obiadowe były solidnymi porcjami zawsze urozmaiconymi. Nawet ziemniaki, jak się okazuje, można podać na kilka różnych sposobów, całkiem oryginalnie. 

 AUTOR Z WŁAŚCICIELEM – W OBOWIĄZKOWYCH MASECZKACH

Teneryfa jest bardzo interesująca pod względem przyrodniczym. Naturalna bariera dla mas powietrza w postaci gór oraz oddziaływanie prądów morskich sprawiają, że na wyspie jest kilka stref klimatycznych. W głębi lądu panuje klimat śródziemnomorski, na południu subtropikalny typu pustynnego i półpustynnego. 

 SMUGI CHMUR WIDOCZNE NA ZDJĘCIU NIOSĄ ŻYCIODAJNĄ WILGOĆ ROŚLINNOŚCI NA PÓŁNOCY WYSPY

Bogata roślinność zasilana jest przez deszcze horyzontalne. Wilgoć wstępujących mas powietrza skrapla się. Jadąc z góry w Parku Narodowym Teide, natrafi się na w pewnym momencie na warstwę chmur, na szybach samochodu widać krople, nawierzchnia drogi staje się mokra. 

 WIDZIANA OD GÓRY WARSTWA CHMUR I LAS SOSNOWY

Sosna kanaryjska chłonie wilgoć z powietrza. Niezwykłość tego drzewa polega między innymi na tym, że jest wyjątkowo odporne na ogień, pnie ma proste, a drewno bardzo twarde. 

 LAS OTULONY CHMURAMI 

Na Teneryfie popularna jest Palma kanaryjska. Prezentuje się pięknie zarówno w środku miejskiej zabudowy, jak i na tle wulkanicznych skał górskiego masywu Teide. 

Na wyspie uprawia się banany, naturalnie występują agawy, aloes, migdałowce, opuncje, figowce. 

 BANANY PRZY PRZEJŚCIU DLA PIESZYCH W PUERTO DE LA CRUZ, PODOBNO JEDNAK NIE TRAFIAJĄ NA RYNEK UNII EUROPEJSKIEJ, PONIEWAŻ NIE MAJĄ OKREŚLONYCH PRZEPISAMI WYMIARÓW

Smocze drzewo, najstarsza Dracena smocza ma ponoć tysiąc lat.

 SMOCZE DRZEWO, DALEKO ZA OGRODZENIEM

W Puerto de la Cruz, tak, tak całkiem niedaleko od cukierni i Casa Pepe jest Jardin Botanico z roślinami tropikalnymi i subtropikalnymi z różnych zakątków świata. Rzecz w tym, żeby się dużo nie nachodzić, a wiele zobaczyć, doświadczyć i przeżyć. 

 JEDEN ZE “SKARBÓW” OGRODU BOTANICZNEGO

W Puerto de la Cruz można wypatrzyć ciekawe osobliwości. Oto prawdziwą pożywkę dla żartów mogą mieć kpiarze wypominający starszym paniom obszywanie koronkami, dziergankami a to telewizora, a to meblościanki, a to stołu w salonie. 

Co byście powiedzieli, gdyby ktoś, tak jak w Puerto, obszył chałupę?  

 WSZYSTKO MOŻNA OBSZYĆ 

Można też dodać drobny dowcipny element na murze obok drzwi i już robi się ciekawie. Przypatrzcie się, jakie zwierzątko pokazuje tu łepek. 

 BO NA MYSZY, PANIE, TO NIE MA SPOSOBU

Balkony są charakterystycznym rysem stylu kolonialnego. Ich liczba i wielkość świadczyła o statusie społecznym i materialnym właścicieli. 

 WSPANIAŁE WIDOKI W ODCIĘTEJ NIEMAL OD ŚWIATA MIEJSCOWOŚCI MASCA 

 IMPONUJĄCY MAJESTAT GÓRY TEIDE

Gdyby komuś przypadły do gustu moje wpisy z podróży wakacyjnych lub zdjęcia, to zapraszam do lektury tekstów poświęconych Czarnogórze (klikajcie w nazwę miejsca) i wyspie Kos

Oprócz Teneryfy odwiedziłem jeszcze kiedyś Lanzarote – także wulkaniczną wyspę archipelagu, a zdjęcia stamtąd wykorzystałem we wpisach poświęconych “Małemu Księciu” i powieści “Na wschód od Edenu” Steinbecka. 

 POZDRAWIAM GORĄCO 

Kategoria:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *