Treny – Jan Kochanowski

3 czerwca, 2017 20:40 Zostaw komentarz

Nie można wyobrazić sobie żadnej podstawy programowej w polskiej szkole bez Trenów. To najwybitniejsze dzieło Jana Kochanowskiego, rywalizujące o tę pierwszą, zaszczytną pozycję jedynie z jego tłumaczeniem Psalmów. Nie ulega zatem wątpliwości, że obcujemy z najważniejszym, bądź jednym z najważniejszych utworów polskiego renesansu. Jeśli przypomnimy sobie, że szesnaste stulecie nazywane jest złotym wiekiem kultury polskiej, to „Treny” absolutnie należy poznać. Nie brak ku temu powodów. 

Najważniejszą zasadą odrodzenia było odtworzenie i kontynuacja kultury antyku. W cyklu dziewiętnastu trenów Kochanowskiego również znajdziemy wiele na to dowodów, nawiązań, przytoczeń, naśladowania mistrzów. Autor sięgnął po gatunek, w którym arcydzieła należały jednak do rzadkości. W antyku powstawało wiele utworów żałobnych pisanych na zamówienie i dedykowanych osobom znanym, zamożnym, wpływowym. 

Przejawem nowatorstwa i artystycznej dojrzałości polskiego poety było poświęcenie trenów zmarłej dziewczynce. Niektórzy badacze uważają, że Kochanowski w ogóle jako pierwszy w literaturze uczynił dziecko poważnym bohaterem dzieła o doniosłej tematyce. Opisując postać, zachowania, żywiołowość trzydziestomiesięcznej córki, renesansowy twórca nie miał kogo naśladować. 

Drugą co do ważności postacią „Trenów”, a może właśnie pierwszą, jest sam ojciec zmarłej, poeta i filozof. Bolesne doświadczenie czyni punktem wyjścia do postawienia całego szeregu uniwersalnych pytań, które dotykają najbardziej bolesnych i trudnych dla nas reguł ludzkiej egzystencji. Pod wpływem cierpienia, rozpaczy chwieją się fundamenty dotychczasowego światopoglądu artysty. Kiedy ból sięga apogeum, fazy szczytowej rozgoryczony bohater odrzuca ze złością wszystko to,  w co do tej pory wierzył. Kpi z rad stoików i detronizuje na chwilę Boga, w jego miejscu stawiając złowrogą siłę. Potem jesteśmy świadkami mozolnej odbudowy równowagi i powrotu bohatera do większości swoich przekonań. Dlatego niektórzy badacze nazywają „Treny” Kochanowskiego filozoficznym traktatem. 

„Treny” są cyklem, czyli takim zbiorem, w którym każdy element ma swoje miejsce. Dlatego w całej kompozycji jest miejsce dla każdego z ważnych elementów trenu: opisania cnót i zalet zmarłego, ujawnienia rozmiarów poniesionej straty, demonstracji żalu, pocieszenia i napomnienia. 

Dzieło Kochanowskiego to także utwór o bolesnym doświadczeniu całej rodziny, o zmaganiach z czymś, z czym nie sposób łatwo się uporać. W wielu miejscach pojawia się postać matki Orszulki, a na końcu jej babka. 

Kategoria:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *