Mały Książę

5 marca, 2017 9:26 Zostaw komentarz

„Pustynia jest piękna – powiedział Mały Książę. – To prawda. Zawsze kochałem pustynię. Można usiąść gdzieś na wydmie. Nic nie widać, nic nie słychać, a mimo to coś promieniuje w ciszy.” Zdjęcie zostało zrobione na Lanzarote, a niezwykła poświata to skutek piasku w powietrzu przyniesionego przez wiatr znad Sahary.

Antoine de Saint Exupery: Mały Książę

To utwór najzupełniej niezwykły, z wielu powodów. Jeśli nie czytałaś go lub nie czytałeś, to zrób to jak najszybciej. Nie pozwól na to, żebym zabierał Ci Twoją wrażliwość, Twoją wyjątkowość, Twoją przygodę. Zatrzymaj się w tym miejscu i wróć dopiero po zakończonej lekturze.

Jeśli szukasz tu skondensowanej wiedzy o „Małym Księciu”, to znajdziesz ją, poznasz treść, i przygotujesz do lekcji, ale to nie będzie TO. Jeżeli jesteś zdecydowana lub zdecydowany, by tu zostać, proszę korzystaj, ale obiecaj sobie, że w ramach zadośćuczynienia i wynagrodzenia szkody, dla swojego dobra przeczytasz dwie inne książki.

ŁOPATĄ DO GŁOWY – SZUKAJ NIŻEJ

Dlaczego pisarze bywają ludźmi niezwykłymi? Ponieważ trzeba wiele przeżyć, żeby móc dzielić się mądrością później z innymi. Pierwsza książka Antoine’a de Saint Exupery’ego, którą poznałem, to był „Nocny lot”. Czytając ją, przeżyłem wstrząs. Twarda, męska lektura, świat mężczyzn, nie prymitywów, nie facetów, ale mężczyzn. Był to jeden z najważniejszych tekstów, jaki przeczytałem i albo ukształtował mnie, albo wydobył coś, co już we mnie się rodziło.

„Mały Książę” to świetny przykład na to, jak stare opowieści odżywają w nowych. Utwór ten jest przecież relacją z podróży, jak Odyseja. Tytułowy bohater opuszcza dom, wyrusza w drogę, by zmierzyć się z nieznanym, doświadczyć dziwności świata i wrócić do Itaki lub przynajmniej podjąć taką próbę.

Dzieło ma w sobie cechy powiastki filozoficznej, gatunku cenionego i popularnego w epoce oświecenia. Wymienię choćby „Kandyda” Woltera oraz „Kubusia Fatalistę i jego pana” Diderota. Powiastka filozoficzna to dzieło, w którym fabuła, mająca najczęściej postać podróży głównego bohatera, pełni jedynie rolę spoiwa, konstrukcyjnej ramy, na której zawieszone są rozważania, dygresje o filozoficznym właśnie charakterze.

Utwór Antoine’a de Saint Exupery’ego to wreszcie dialog filozoficzny, podobny do dialogów Platona, przynależący do tej samej tradycji co nasza stara, dobra Rozmowa Mistrza Polikarpa ze Śmiercią”. Dialog jest formą wymiany poglądów, doświadczeń, w trakcie którego ucierają się, rozjaśniają idee, pojęcia, zasady. Przepraszam za wymienienie tu „Rozmowy Mistrza Polikarpa…” Oczywiście, to dzieło mniejszego formatu, z niższej ligi, choć polskie przecie, dowcipne, nawet błyskotliwe i ostre w swojej społecznej wymowie.

„Mały Książę” to perełka, choć są w nim na pewno bardziej wartościowe i mniej ciekawe partie. Warto mu się przyjrzeć, ponieważ stanowi świetny punkt wyjścia do rozważań na tak szerokie tematy jak fantastyka w literaturze i filozofia egzystencjalizmu.

„Mały Książę” to jest dzieło filozoficzne, a jednocześnie klasyka literatury dziecięcej. Jak to możliwe, że utwór dla malców zawiera spostrzeżenia wpisujące się w dość mroczny, a na pewno bardzo poważny nurt filozofii nowożytnej? Właśnie! To jest jedna ze specyficznych cech arcydzieł: łączyć to, co wydaje się nie do pogodzenia i osiągać spójność, sens i ład.

Fundamentem tego dzieła są spotkania i rozmowy. Tytułowa postać, chłopiec i przybysz z innej planety najpierw zderza się z takim zjawiskiem jak Róża i doświadcza wstrząsu poważnego do tego stopnia, że udaje się na wygnanie. 🙂 To, oczywiście, żart. W postaci Róży dostrzeżemy kobietę, a w ich spotkaniu elegancko ujęty przez autora dramat nieporozumień męsko-damskich. Dramat, ponieważ czasem to tragedia, a kiedy indziej komedia. 🙂

Tadeusz Boy Żeleński, znawca i zasłużony tłumacz literatury francuskiej, wyraził przekonanie, że Francuzi w swoich dziełach wznoszą się na takie wyżyny intelektu i subtelności, ponieważ do rozmów na poważne tematy zaprosili do salonu dość wcześnie kobiety i że to ich obecność wymusiła inteligencję najwyższych lotów w mowie, a potem piśmie. Słowne pojedynki, rywalizacja mężczyzn o uznanie kobiet i pewna odmienność pań służyły dobrze treningowi literackich talentów. Salon, to na pewno miejsce dla narodzin niejednego arcydzieła niezwykle ważne. Można by w nim dostrzec porodówkę , szkołę, a nawet uniwersytet. 🙂

Mały Książę to jednak niewyrobiony dżentelmen i po kilku drobnych nieporozumieniach wyrusza w świat. Taki to jakiś archetyp mężczyzny ujawniający się w tej historii. Odys, Marco Polo, Herodot, Kolumb i podboje, podboje, ekspansja i wojny. Bohater Antoine’a de Saint Exupery’ego nie jest na szczęście troglodytą. To młodzieniec uprzejmy, ciekawy świata i chętnie nawiązujący znajomości.

Dlatego dotrzymuje towarzystwa Lotnikowi, rozmawia z Bankierem, Pijakiem, Królem, Badaczem… Lisem, Zawiadowcą i wieloma innymi. Nie wszystkich ceni, rzadko kogo rozumie, ale nikogo nie obraża.

Dużo już napisałem o konstrukcji dzieła. Może czas przyjrzeć się tematyce. Jeśli zastanowić się nad przestrzenią w „Małym Księciu” to zbudowana została z dwu stykających się ze sobą sfer. Jedna z nich to pustynia, a druga to kosmos. Lotnik przymusowo wylądował na pustyni, a jego towarzysz rozmów przybył na Ziemię ze swojej planety. Pustynia i kosmos tworzą uniwersum tego dzieła i opisują całość naszej rzeczywistości, jeśli tylko przyjmiemy filozoficzną perspektywę. Pustynia jest to świat ludzi, ponieważ najważniejszym naszym problemem jest samotność i to bez względu na to, jak wielki tłum nas otacza.

Wiele zostało powiedziane w „Małym Księciu” na temat tworzenia więzów, na temat nieporozumień, niepotrzebnej dumy. Mały Książę opuszcza Różę, która niespodziewanie pojawiła się na jego planecie, by potem bardzo za nią tęsknić. Tysiące róż w ziemskich ogrodach nie mogą mu wynagrodzić straty. Król, Próżny, Pijak, Bankier, Latarnik i Geograf przedstawieni zostali każdy na osobnej planecie, by pokazać ich samotność. Każdy z nich wybrał postawę skazującą na osamotnienie.

Tematem „Małego Księcia” jest podróż głównego bohatera w celu dowiedzenia się czegoś o życiu, wypełnienia pustki, odnalezienia sensu. Tu dochodzimy do kolejnego znaczenia pustyni w kulturze. Otóż sprzyja ona mędrcom, prorokom i myślicielom. Pozwala uciec od zgiełku świata i wsłuchać się w siebie, a jeśli ktoś wierzy w Boga, to tam go poszukać. Lotnik co prawda musi sam naprawić awarię samolotu, ale ma czas na rozmowy z przybyszem z kosmosu, na rozmyślania, wspominanie przeszłości, zwłaszcza dzieciństwa. Kto wie, może Mały Książę pojawił się tylko w jego wyobraźni i był swoistym alter ego.

Ludzki los, chociaż mówimy tu o książeczce dla dzieci, ukazany został bez upiększeń i znieczulenia. Dorośli są śmieszni, zagubieni, nierozsądni, nawet żałośni. Trudno odnaleźć sens życia. Jeśli się spotka kogoś bliskiego, stworzy więzy, bardzo często szybko się go traci. Przecież z Różą Mały Książę się rozstał, Lotnika opuścił, z Lisem także więcej nie spotkał. Wszystko w naszym życiu jest ulotne, mamy do rozporządzenia tylko chwile.

Może pora w tym miejscu powiązać utwór francuskiego arystokraty, pisarza i pilota z filozofią egzystencjalizmu. Stała się ona niezwykle popularna w XX wieku, co wynikało z powszechnego doświadczenia chwiejności ludzkiego istnienia. Przyczyniły się do tego dwie wojny światowe, rewolucje, wielki kryzys gospodarczy. Myśl egzystencjalna obecna jest w kulturze od pradawnych czasów. Kierkegaard nadaje jej wymiar pogłębionej, usystematyzowanej refleksji filozoficznej. Przedstawiciele tego kierunku w XX stuleciu analizowali pojedynczy ludzki byt wyodrębniony z kontekstu rodzinnego, narodowego, religijnego i widzieli jego wymiar tragiczny. Człowiek nie wie, skąd przybywa i dokąd dąży. Otaczają go siły, które mogą go unicestwić. Wie, że umrze i nie może tego zmienić. Jest wrzucony w istnienie. Nie on bowiem decyduje, czy przyjść na świat, kiedy, gdzie, w jakich okolicznościach. Cóż zatem od nas zależy? Niewiele. Taka też jest wymowa „Małego Księcia”. Możemy nadać smak życiu, sens chwilom, zaistnieć dla kogoś, przeżyć coś, zachwycić się, zrozumieć i… odejść na zawsze.

Bohaterowie bliscy sobie, czyli Lis, Książę, Lotnik wiedzą, że to tylko od nas zależy, czy jakaś osoba, dzień, zdarzenie, przeżycie nabiorą ceny i wartości. Woda wydobyta ze studni smakowała doskonale, ponieważ towarzyszyła jej atmosfera przygody, przyjemność ze wspólnego marszu pod gwiazdami, wysiłek ramion niezbędny do wyciagnięcia naczynia, melodia bloku. Dlatego Książę odprawia Kupca, który chce mu sprzedać pigułkę, dzięki której nie trzeba już pić wody przez cały tydzień i oszczędza się pięćdziesiąt trzy minuty czasu. Tytułowy bohater nie wie, co mógłby z zaoszczędzonym czasem zrobić, ale po chwili oświadcza, że wykorzystałby go do pójścia powolutku w stronę studni.

Powieść Antoine’a de Saint Exupery’ego przestrzega nas przed szalonym pędem skracania wszystkiego i przyśpieszania, by mieć więcej czasu. Paradoks tego działania polega na tym, że wciąż gnamy przed siebie za mirażami szczęścia, sukcesu, spełnienia i gubimy całą radość życia, wszystko, co cenne.

Lis przyznaje, ze dorośli nie mają przyjaciół, ponieważ nie oferują ich sklepy. Zawiadowca lub Zwrotniczy (zależy od tłumaczenia) mówi Księciu o ludziach, których pakuje się do pociągów, a oni sami nie wiedzą, dokąd i po co jadą. Po pewnym czasie śpieszą w przeciwną stronę, a tylko dzieci potrafią być szczęśliwe, gdyż nadają wartość szmacianej lalce i żyją każdą chwilą, podczas gdy pozostali podróżni nudzą się i śpią.

Przez całe długie lata w polskich szkołach powracał nie do zdarcia temat wypracowania-rozprawki: „Dobrze widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”. Sam chętnie omawiałem z uczniami temat: Jeden lis, sto tysięcy lisów, jedna róża, pięć tysięcy róż. Co decyduje, że ktoś ma dla nas wyjątkową wartość?

Piękne w naszym życiu jest to, że coś jednak od nas zależy, smutne to, że choć stajemy się na zawsze odpowiedzialni za to, co się oswoi, to prawie nigdy do końca nie możemy się z tego zadania wywiązać. Ktoś nabiera dla nas znaczenia i to my decydujemy, kto. Poświęcamy czas, troszczymy się, ale przypadek potrafi wiele popsuć.

Mądry Lis mówi Księciu o znaczeniu  obrządku, rytuału, Lotnik wspomina o atmosferze Bożego Narodzenia. Pisarz zwraca w ten sposób uwagę, jak ważne są w naszym życiu święta, celebrowanie chwili , właściwe przeżycie czegoś, bez pośpiechu, z uwagą.

Czarnymi charakterami utworu są Bankier, Pijak, Geograf, Król, Próżny, któremu dziś można by z powodzeniem zmienić nazwę na Celebryta. Te postaci służą pokazaniu w utworze, jak źle można zarządzić swoim życiem. Geograf to ważniak, który innym zleca pracę, sam nigdy nie widząc piękna natury. Woli od niej swoje biuro. Upaja się ważnością wykonywanej pracy. Kwiaty go nie interesują, ponieważ, jak mówi, są efemeryczne. Król sprawuje władzę, ale zdaje sobie sprawę, że musi przy tym trochę oszukiwać. Nikt przecież nie tolerowałby zbyt długo despoty. Wydaje rozkazy, które nawet bez jego woli zrealizowałyby się. Słońcu w odpowiednim momencie można kazać zajść, a nawet ono posłucha Króla. Władca jest więc hipokrytą. Toczy ze światem grę. Exupery nie ma więc złudzeń co do polityków. To sprawni oszuści , których i tak rzadko się dłużej toleruje. O Pijaku nie chce mi się nawet pisać. Bankier to materialista, który przekonuje Księcia, że wystarczy sobie coś znaleźć, co do nikogo nie należy, żeby stało się twoją własnością. To, oczywiście, nieprawda. Nic do nas na zawsze nie należy, nawet nasze życie. Cóż dopiero gwiazdy. Czytelniku, w tym serwisie znajdziesz omówienie „Robinsona Crusoe”, który reprezentował epokę chciwości i grabienia świata, w czym rodacy Daniela Defoe mieli ogromny udział.

ŁOPATĄ DO GŁOWY

  1. „Mały Książę” to utwór tyleż dla dzieci, co dla dorosłych. Autor z uwagą pochyla się nad tym, jak często i łatwo dochodzi między tymi grupami naszego gatunku do nieporozumień. Świat dzieci jest tu dowartościowany, dorośli przedstawieni krytycznie.
  2. Tytułowy bohater to wędrowiec szukający prawdy o sobie i o życiu.
  3. Tekst zawiera wiele uniwersalnych prawd, które często wyrażane są w formie sentencji, czyli krótkich, dobrze brzmiących formuł, jak na przykład: dobrze widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.
  4. W dziele znajdziemy kilka gatunkowych ram, które przenikają się, dopełniają i czynią tekst bardzo oryginalnym. To filozoficzny dialog, powiastka filozoficzna, baśń, a nawet przypowieść.
  5. Tekst możemy łączyć z nurtem egzystencjalizmu, popularnego w XX wieku kierunku w filozofii i literaturze.
  6. Utwór zawiera szereg wskazówek, jak uczynić życie wartościowym, ciekawym, pełnym głębokich przeżyć. Przede wszystkim, należy tworzyć prawdziwe, szczere więzy z ludźmi, znajdować dla nich czas, troszczyć się, zauważać, podtrzymywać znajomości. Przyjemności znajduje się blisko, odrobina wyobraźni może sprawić, że coś tak zwykłego jak woda, studnia, dom, pustynia, kwiat, gwiazda nabiorą czaru i magii. Nie warto się śpieszyć i dążyć do celów odległych. To od nas zależy, komu i czemu nadamy wartość. Bogactwo materialne, kariera naukowa czy urzędnicza, sława, władza, używki, obłędna praca to fałszywe dobra i pułapki, w które wpadają dorośli. Samotność jest najgorszym doświadczeniem i ogromną stratą cennego czasu. I ostatnia prawda: czasem ktoś jest dla nas okropny, a mimo to go kochamy. 🙂 Teraz naprawdę ostatnia :-): drogie panie, szanujcie mężczyzn, nie doprowadzajcie ich fochami do rozpaczy, desperacji i smutku.

 

Kategoria:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *