Borys Pasternak: „Doktor Żywago” – omówienie, opracowanie, opis, analiza, recenzja

12 sierpnia, 2019 14:50 Zostaw komentarz

 ZDJĘCIE Z SERWISU PIXABAY

Należę do pokolenia, które miało z powodu komunistycznego ucisku, bolszewickiej dyktatury poczucie wspólnoty losów z Rosjanami. Jeśli carat i władze porewolucyjne nie cieszyły się w Polsce szacunkiem, to bracia Słowianie, liczne uciskane narody, plemiona zamieszkujące ZSRR zawsze zaciekawiały i budziły solidarny odruch współczucia. Duża część inteligencji rosyjskiej wspierała nas w docieraniu do wiedzy o zbrodniach popełnionych na Polakach. Wszystko to sprawia, że książka odsłaniająca choć część głębokich prawd o sąsiadach warta jest naszej uwagi. 

„Doktor Żywago” Borysa Pasternaka to na pewno dzieło, którego wymowa nie była zbieżna z dyktowaną przez komunistów interpretacją historii i linią propagandy. Niemniej jednak wolno przypuszczać, że pisarzowi podczas pracy nie było łatwo wyzwolić się od świadomości istnienia cenzury i nie tworzył w pełni zgodnie ze swoimi przekonaniami, sumieniem. Prawdopodobnie wielokrotnie musiał powstrzymać się i zamiast powiedzieć wprost, coś zasugerował, pozostawił w niedopowiedzeniu. Nie uniknął mimo to ataków, fali krytyki po wydaniu utworu.

Uhonorowano Pasternaka nagrodą Nobla za tę powieść, ale w związku z agresywną nagonką zmuszony był do odmówienia jej przyjęcia. To oczywisty znak, że autor walczył o prawo do wypowiedzenia prawdy o swoim narodzie, o wydarzeniach, które przeorały strukturę społeczną Rosji, zniszczyły ogromne zasoby ludzkiego, gospodarczego, społecznego i intelektualnego kapitału.

Rosja fascynuje wszystkich, nie tylko mieszkańców kraju nad Wisłą. Amerykanie na podstawie „Doktora Żywago” nakręcili film, przecudnej urody. Nasz wschodni sąsiad to olbrzym, największe państwo świata, gigant, którego ogromne obszary zajmuje nieujarzmiona przyroda, który stał zawsze pomiędzy Europą, cywilizacją łacińską a Wschodem, który u początku XX stulecia zaczął szybko się rozwijać, ale ten proces brutalnie zahamowały: rewolucja, długotrwała wojna domowa, terror bolszewików,  barbarzyńskie praktyki w sprawowaniu władzy przez zwycięzców i utrzymywanie mieszkańców kraju w nieprawdopodobnym ucisku.

Czy Rosjanie odkryli swoją naturę, czy odpowiedzieli sobie na pytanie, kim są naprawdę? Powieść Pasternaka jest właśnie takim głębokim wejrzeniem w naturę naszych sąsiadów i to w zestawieniu  z wydarzeniami, które poddały ludzi wielkim próbom. Akcja utworu rozpoczyna się przed rewolucją 1905 roku, a kończy w trakcie II wojnie światowej. Kim są bohaterowie tej wielkiej epickiej panoramy? To na pierwszym planie inteligencja rosyjska, myśliciele, nierzadko zubożali potomkowie ziemskich potentatów, przedsiębiorców, milionerów, ludzie wykształceni, wrażliwi, oczytani, pracowici. Obok nich zapełniają świat powieści robotnicy nabierający na początku XX stulecia w Rosji coraz szybciej poczucia własnej godności i świadomości konieczności podjęcia walki z niesprawiedliwością społeczną. Występują na kartach utworu rosyjscy chłopi, urzędnicy z dalekich prowincji, drobna wiejska inteligencja, praczki, wozacy, służba domowa, dróżnicy, szeregowi partyzanci walczących z sobą w trakcie wojny domowej oddziałów białych i czerwonych. Losy bohaterów pierwszoplanowych, drugoplanowych, epizodycznych podczas idących jak fale za sobą zawieruch historycznych zmieniają się. Prawnik, wykładowca trafia do łagru, potem na front. Lekarz ucieka przed represjami z Moskwy na Syberię i tu zabrany jest siłą do oddziału bolszewików. Panienka z dobrego domu przez długi czas jest utrzymanką ministra – szubrawcy, formalnie żoną wybitnego dowódcy wojskowych sił rewolucyjnych, kochanką wrażliwego poety. Jak to możliwe? Katastrofy dziejowe, postępujące za sobą kataklizmy, ograniczona dostępność środków łączności, zamieszki, walki, terror, w tym wszystkim ludzki strach, wola przetrwania, chęć życia, samospełnienia. Ludzie gubili się na lata, odnajdywali przypadkiem. Chcieli przy tym kochać, nadawać swojemu istnieniu jakiś sens.

Podręcznikowe, akademickie opisy wydarzeń mają w treści powieści cenne dopełnienie, niekiedy ma się wrażenie, że pozostają wobec siebie w sprzeczności.

Pasternak pokazuje tragiczne, dewastujące społeczną tkankę wydarzenia w świetle indywidualnych losów. Koncentruje się na wrażliwości jednostek, pokazuje ich chęć ułożenia swojego życia z historycznymi wypadkami. Wszyscy chcą jakoś pojąć to, co się dzieje. Większość bohaterów to ludzie szlachetni, wspierający się, mający w sobie wiele dobra, życzliwi pomimo ubóstwa, rozgrywających się na ich oczach dramatów, wojny domowej, ludobójstwa, głodu. Wielu zachowuje się tak, jakby ich wewnętrzne dobro, światło musiało zrównoważyć piekło, w jakim się znaleźli.

Może jest tak, jak powiada Lara: „To tylko w złych powieściach ludzie są podzieleni na dwa obozy i nie stykają się z sobą. A w rzeczywistości wszystko się tak przeplata.” (s.325)     

Wewnętrzne schronienie przed piekłem tworzy bohaterom duchowość, życiowa filozofia kształtowana od wieków przez chrześcijaństwo. Wielokrotnie spokój odzyskują w kontemplacji oszałamiającego piękna natury. Gdy znajdą odpowiedniego partnera do dyskusji, chętnie rozmawiają o sensie dziejów, o prawidłowościach, opisują to, co się toczy wokół, językiem zatroskanych o ojczyznę intelektualistów lub prostych ludowych myślicieli.

Tytułowy doktor Żywago czuje się artystą, poetą i pisarzem, wielokrotnie zastanawia się nad istotą sztuki, jej własnościami, wartością. Służy w wojsku, troszczy o rodzinę, przeżywa wzloty i upadki, nierzadko ucieka w zupełną samotność.

Duża część rosyjskiej inteligencji z początku XX wieku sprzyjała rewolucji, identyfikowała się z nią. Są w powieści Pasternaka nawet takie oryginały, jak przedsiębiorca po cichu finansujący rewolucjonistów. Pamiętać należy, oczywiście, że od 1905 roku przez Rosję przetoczyły się trzy rewolucje, każda o innym charakterze.

Oprócz bolszewików swoje przekonania głosili anarchiści, zwolennicy ruchu spółdzielczego, demokraci, reprezentanci tołstoizmu, czyli idei przekształcania społeczeństwa drogą pokojowego, religijno-moralnego samodoskonalenia. W tle są koncepcje narodników. Wszyscy szukali czegoś nowego, oczekiwali przebudowy, wierzyli w nadejście wielkich zmian na lepsze.

Świat Imperium Romanowów pełny był  energicznych idealistów, Pasternak przedstawił większość postaci z różnych środowisk jako ludzi otwartych, dobrych, życzliwych. Co się zatem stało takiego, że władzę przejęli brutale pozbawieni skrupułów, bezwzględni, rozprawiający się z każdym podejrzanym o niepełne poparcie, o nieprawomyślność, niezależność myślenia?

Tu już odpowiedzi udzielą historycy. Pasternak nie mógł powiedzieć tego wprost. Ujmujący w jego powieści jest ów spajający większość postaci pierwiastek ludzkiego dobra, pochylania się nad losem bliźniego bez względu na okoliczności.

Pewnym odkryciem dla polskiego czytelnika może być fakt, że nawet najdotkliwiej potraktowani przez nową władzę Rosjanie nie przestają identyfikować się z ojczyzną, nie żywią nienawiści do oprawców, a może tylko nie ważą się o tym mówić. Wyobraźcie sobie, że po szaleńczym terrorze lat trzydziestych niektórzy z nich nawet w wojnie z Hitlerem potrafili zobaczyć coś dobrego.

Jeden z inteligentów, Dudorow, uniwersytecki wykładowca, dwukrotnie skazany na pobyt w więzieniu powiada do przyjaciela:

„Dziwna rzecz. Wojna nie tylko dla katorżników, nie tyko w zestawieniu z całym minionym życiem lat trzydziestych, nawet dla tych, którzy byli na wolności, którzy szczęśliwie uprawiali działalność naukową pośród książek, w dobrobycie i wygodach, była oczyszczającą burzą, strumieniem świeżego powietrza, powiewem wybawienia.” Proszę, zwróćcie Państwo uwagę na sformułowania powyżej. Dudorow wypowiada je w roku 1943, kiedy okrucieństwo Niemców, straszny los mieszkańców obleganego Stalingradu, Leningradu i innych były znane.

Co czytamy dalej? „Myślę, że kolektywizacja była krokiem fałszywym, nieudanym, i że do tego błędu nie wolno się było przyznać. Aby ukryć to niepowodzenie, musiano za pomocą wszelkich środków zastraszenia oduczyć ludzi samodzielnego myślenia, zmusić ich, by widzieli rzeczy nieistniejące i udowadniali nieprawdziwe teorie.” (s. 547) Czy mamy do czynienia z wyjaśnieniem mechanizmu zbrodni, czy z próbą jej uzasadnienia, usprawiedliwienia? Jak interpretować te bezosobowe „nie wolno się było przyznać”, „musiano”? Czy Dudorow odkrywa mechanizm zbrodni, czy może tłumaczy, dlaczego nie można jej było uniknąć? Borys Pasternak prowadzi grę z cenzurą, stara nie narazić na represje? A może pisarz pokazuje, że inteligenci cierpieli na coś w rodzaju syndromu sztokholmskiego? Zastanawia też określenie przymusowej kolektywizacji mianem „błędu”, choć przecież słowo zbrodnia również byłoby na miejscu. Nowa Encyklopedia Powszechna PWN z roku 2004 podaje liczbę 14,5 miliona ofiar tego procesu niszczenia prywatnej własności rolnej w ZSRR.

Komuniści na świecie doprowadzili do śmierci więcej ludzkich istnień niż spowodowała to II wojna światowa. Pasternak pokazuje jednak rzeczywistość przez pryzmat losów pojedynczych ludzi, którzy czuli więź z krajem, ludem, przyrodą, wiarą. Opowieść przesycona jest wrażeniami, blisko jej do impresjonizmu, groza wydarzeń złagodzona została przez skłonność bohaterów do ucieczki przed lękiem, koszmarem, rozpaczą.  

Pisarz uwzględnia stan świadomości bohaterów, ich zdolność przyjęcia prawdy, pogodzenia się z nią. A może pozostawił nam w umysłach, opiniach, reakcjach postaci więcej z samego siebie, niż myślimy?

Wielkim atutem powieści jest delikatne, subtelne pokazanie przeżyć dzieci, nastolatków. Wiele z nich musiało przedwcześnie dorosnąć. Cenny jest opis doświadczeń, odczuć Lary, nastolatki uwiedzionej przez wpływowego prawnika, Komarowskiego. Wydarzenia z dzieciństwa naznaczyły jej związki z mężczyznami rysem tragicznym, przed kochankiem uciekała, ale też do końca od jego wpływu uwolnić się nie potrafiła.

Filozoficzne spojrzenie na rewolucję artysty i intelektualisty, Jurija Żywago wzbogaca naszą wiedzę nie tylko o bolszewickim przewrocie:

A okazało się, że dla inspiratorów rewolucji cały ten zamęt przemian i przewartościowań to jedyny rodzimy żywioł, że niczym się ich bardziej nie udelektuje niż wydarzeniem na miarę całej kuli ziemskiej. Ich cel to budowa światów, etapy przejściowe. Niczego innego się nie uczyli, niczego nie umieją. A wie pani, skąd się bierze ta krzątanina wiecznych przygotowań? Z braku określonych umiejętności, z braku talentu. Człowiek rodzi się, by żyć, a nie by przygotowywać się do życia. I samo życie, zjawisko życia, dar życia są tak porywająco prawdziwe.” (s.324)  

 

Wcześniej jak wielu innych inteligentów Żywago był w rewolucji niemal zakochany, ale było to u jej początków:

 

„Wczoraj obserwowałem wieczorny wiec. To zdumiewające widowisko. Poruszyła się matka Rosja, nie może ustać w miejscu, wciąż chodzi i chodzi, gada i gada. I gadają nie tylko ludzie. Gromadzą się i dyskutują gwiazdy i drzewa, filozofują nocne kwiaty i obradują domy. Jest w tym coś ewangelicznego, nieprawdaż? Pamięta pani u Pawła? Jak w czasach apostołów. Mówcie językami i prorokujcie.”

A chwilę dalej: Wszyscy ożyli, przeobrazili się, każdy przeżywa przemiany, przełomy. Można by rzec, że w każdym wybuchły dwie rewolucje, jedna własna, a druga powszechna. Wydaje mi się, że socjalizm to morze, do którego muszą wpaść niby rzeki te prywatne, oddzielne rewolucje, morze życia, morze samoistności.”  (s.158, s.159)

Dla Żywagi strajki, pochody, rewolucje, wiece, manifesty i manifestacje były jakimś mistycznym przeżyciem. On i jemu podobni wierzyli w tryumf ducha dobra. Naiwnie ignorowali przelew krwi, ofiary, nie pytali o kres przewrotu, plany na przyszłość. Być może jako dzieci zamożniejszych rodziców cierpieli na syndrom złotej młodzieży. To chyba niewystarczające wyjaśnienie. Żywago został sierotą we wczesnym dzieciństwie, gdy odeszli zarówno ojciec, jak i matka. Wychowywał się jednak otoczony miłością, w poczuciu bezpieczeństwa, atmosferze szacunku dla wiedzy, wykształcenia, sztuki. Z drugiej strony, sam bohater dostrzegł, ile stracili ze swej błyskotliwości, poczucia humoru znajomi z inteligenckiego kręgu, gdy przymuszeni zostali do trwania w nędznej codzienności na warunkach, w jakich tkwiła wcześniej reszta społeczeństwa.

Powieść „Doktor Żywago” zyskała na popularności dzięki filmowi zrealizowanemu w wytwórni: Metro-Goldwyn-Mayer. Dzieło stało się jednym z największych sukcesów firmy. Nasuwa się, oczywiście, pytanie: ile z treści powieści udało się przenieść na ekran, a ile poświęcono, by dostosować przekaz do wymogów kina, gustów masowego odbiorcy.  Jak to zwykle bywa, czegoś ubyło, ale coś zyskano. Opisy przyrody w dziele Pasternaka niekiedy nużą, rosyjskie krajobrazy na zdjęciach wprawiają w zdumienie. Warto też wspomnieć o muzyce i znakomitych aktorskich kreacjach.

Twórcy obrazu potraktowali jednak oryginał z dużą swobodą, zrezygnowali z wielu wątków, postaci, uprościli przekaz, wysuwając na pierwszy plan historie miłosne i dramat osób wyjątkowych, wrażliwych druzgotanych przez polityczną przemoc.  

Oczywiście, Pasternak początkowo wydał utwór w drugim obiegu, a do pierwszej publikacji oficjalnej doszło we Włoszech po przetłumaczeniu. Nie zmienia to jednak faktu, że autor mógł dokonać w jakimś stopniu autocenzury. Prawdą jest, że trudno znaleźć w powieści potępienie wprost zbrodni bolszewików, ustroju, władzy. Z czego to wynika? Możemy snuć tylko domysły.                

Starałem się, w takim stopniu, w jakim potrafiłem, zrozumieć intencje autora. Wydawało mi się, że pisał o Rosji w duchu zasady: „mój kraj, moja ojczyzna, dobra czy zła”. Nieliczne postacie osób działających dla nowej władzy, wyróżnione z bezimiennego tłumu, także ukazał od dobrej, „ludzkiej” strony. To przede wszystkim Jewgraf Żywago, Pasza Antipow alias Strielnikow, Anfim Samdiewiatow.

Powieść niekiedy trudno się czyta, ale szacunek autora do jego narodu, trud poniesiony dla zbudowania szerokiej społecznej panoramy budzą najwyższe uznanie.

Rosjanie od wieków żyją w warunkach ograniczanej wolności słowa. Tym większa jest więc nasza ciekawość, jacy naprawdę są i kim byliby bez rewolty bolszewickiej, wieloletniego terroru, masowych zbrodni.  

Wszystkie cytaty pochodzą z wydania PIW-u, Warszawa 1990, tłumaczenie pani Ewy Rojewskiej-Olejarczuk. 

Zainteresowanych współczesną literaturą rosyjską zapraszam do lektury omówień innych ważnych dzieł: „Mistrza i Małgorzaty” oraz „Moskwy – Pietuszek”.

Jeśli masz ochotę wesprzeć finansowo działanie tego serwisu, przyczynić się do jego rozwoju, możesz dokonać wpłaty/przelewu na konto firmy: Sztuka Słowa PL, Tomasz Filipowicz.

Nr: 15 2490 0005 0000 4500 8617 6460 

Tytułem: SERWIS EDUKACYJNY 

Kategoria:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *